Przygotowania

WYPŁYNĘLIŚMY!

29 maja 2018 roku wypłynęliśmy w naszą długo wyczekiwaną podróż dookoła świata!

Jesteśmy już po naszym historycznym – pierwszym – przystanku w Gdańsku i obecnie płyniemy na Bornholm.

Początek trasy ekspedycji jest bardzo ekscytujący. Wyruszamy w kierunku północnej Afryki, wzdłuż północnych i zachodnich wybrzeży kontynentalnej Europy, teraz omijając Skandynawię, by zahaczyć o nią w drodze powrotnej. Europejski etap wyprawy zakończy się na Cieśninie Gibraltarskiej, by w lipcu dopłynąć do Afryki. W planach jest nie tylko zwiedzanie marokańskiego wybrzeża, ale też wypad w głąb lądu i rejony górskie. Następna jest Madera i Wyspy Kanaryjskie, gdzie zamierzamy podziwiać bogactwo przyrody i oddać się sportowym pasjom. Potem czas na Saharę Zachodnią, skalistą Mauretanię i Gambię. Ostatnim przystankiem w Afryce będą Wyspy Zielonego Przylądka.

Stamtąd na przełomie października i listopada 2018 roku zrobimy „skok” przez Atlantyk do Brazylii, wprost na archipelag Fernando de Noronha, znajdujący się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Potem popłyniemy do Urugwaju i Argentyny, na eksploracji których spędzimy ostatni kwartał 2018. Nowy rok powitamy w Buenos Aires lub Ziemi Ognistej, by później okrążyć niesławny Przylądek Horn od zachodu by, po miesięcznym odpoczynku w lutym, wykonać „skok” przez Cieśninę Drake’a dopływając do Antarktyki. Tam odwiedzimy Polską Stację Antarktyczną.

W marcu, po ponownym przejściu na zachodnie wybrzeże, wyruszymy na północ – wzdłuż wybrzeży Chile, gdzie wyprawimy się na Aconcaguę – najwyższą górę poza Azją, o wysokości prawie 7000 m n.p.m. Stamtąd skręcimy na zachód, w kierunku egzotycznych wysp południowego Pacyfiku i popłyniemy w kierunku Nowej Zelandii i Australii. To jeszcze nie koniec podróży, a jej początek. Pamiętajcie, że zaplanowana jest na trzy i pół roku!

Zostańcie z nami i śledźcie nas na blogu i social media!

 

 

Może Ci się także spodobać...

2 komentarze

  • Reply
    Anonim
    11 czerwca 2018 at 22:54

    Przez Drake’a do Arktyki – brawa za znajomość geografi. A za”najwyższą górę poza Himalajami, o wysokości prawie 7000 m n.p.m.” – owacja na stojąco, bo kto by tam wiedział o ośmiotysięcznikach Karakorum czy szczytach w Pamirze.

    • Reply
      Błażej
      15 czerwca 2018 at 10:55

      Obiecujemy na przyszłość publikować w mniejszej zadymie, to takich wielbłądów będzie łatwiej nam uniknąć! 😛 Dzięki za zwrócenie uwagi 🙂

    Napisz komentarz