Inne Przygotowania Remont

Studniówka

Sto dni do matury. Pamiętam tę nerwową ekscytację i ukradkowe przygotowania do ostatniej chwili. Szykowne stroje, podniecone głosy, blask fleszy. Wokół same znajome twarze. Studniówka. Od rozpoczęcia ekspedycji OSHEE World Expedition dzieli nas już mniej niż sto dni. Sprawdź nasz stan przygotowań!

Nautilus? Serio?

Kiedy nazywasz swój jacht po najsłynniejszej łodzi podwodnej, pierwszą rzeczą, o której myślisz, jest wodoszczelność. Nautilus został wypiaskowany do gołej stali, żeby pomierzyć grubości kadłuba i pokładu. Po wymianie wybranych elementów poszycia, uszczelnione zostały wszystkie bulaje i włazy oraz przejścia pokładowe. Konserwacja kadłuba zakończyła się dokładnym zabezpieczeniem antykorozyjnym, lakierowaniem i położeniem farby przeciwporostowej poniżej linii wodnej. Jak tylko pogoda dopisze, na pokładzenie położona zostanie nawierzchnia antypoślizgowa.

Na wypadek, gdyby woda jednak wdarła się do wnętrza jachtu, przy współpracy z firmą Aura zbudowaliśmy system pomp zęzowych. Składa się on z 5 automatów o łącznej wydajności ponad 50 tys. litrów na godzinę oraz 2 ręcznych pomp, dostępnych z kokpitu. Ostatnim zabezpieczeniem jest wydajna, przenośna pompa z silnikiem spalinowym. Drobne prace czekają nas jeszcze przy uszczelnieniu przedniej grodzi wodoszczelnej i zejściówki. Dwie tratwy ratunkowe są już gotowe.

Studniówka - stan przygotowań - remont Nautilusa
Studniówka - stan przygotowań - remont Nautilusa
Studniówka - stan przygotowań - remont Nautilusa

Obłaskawianie Eola

Walka z żywiołem z góry skazana jest na porażkę. Dlatego naszym celem jest móc dostosować się do zmieniających się warunków wiatrowych. Za nami jest pełen przegląd i poprawki kilkunastu żagli i całego takielunku, włącznie z demontażem masztów oraz wymiana kabestanów na samoknagujące. Musimy jeszcze podjąć decyzje o ewentualnym uszyciu trajsla i powiększeniu genakera oraz montażu topensztagu, a także wykonać ponad 8-metrowy wytyk.

W pobliżu brzegu wiatr staje się szczególnie groźny. Dlatego rozbudowaliśmy systemy kotwiczne i cumownicze Nautilusa. Wyremontowaliśmy fordek i trzy windy kotwiczne, wymieniliśmy kotwicę główną na 40-kilogramową Deltę oraz wydłużyliśmy do ponad 70 metrów każdy z dwóch łańcuchów i linę kotwiczną. Kupiliśmy też dwie 100-metrowe cumy, które umożliwią nam dodatkowe cumowanie do dzikiego brzegu.

Nowe kabestany i główna kotwica oraz mnóstwo dodatkowego wyposażenia trafiło do nas z firmy Lewmar, dzięki ogromnemu wsparciu jakie dostajemy na bieżąco od szczecińskiej Aury.

Studniówka - stan przygotowań - remont Nautilusa
Studniówka - stan przygotowań - remont Nautilusa
Studniówka - stan przygotowań - remont Nautilusa

Serce i rozum

Sercem każdego jachtu, które pompuje energię do wszystkich jego podzespołów, są układy elektryczne. Mamy nowe, świetne akumulator od firmy Jenox, o łącznej pojemności ponad 2.000 Ah. Do generatora dołączamy absolutnie topowe, elastyczne panele fotowoltaiczne ActiveSol Ultra od firmy X-Disc o mocy aż 900 Wp i turbinę wiatrową. Kończymy też remont hydraulicznego systemu odzysku energii hydrodynamicznej z ruchu obrotowego wału śruby.

Nie zapomnieliśmy też o mózgu jachtu, czyli systemach nawigacyjnych. Zainstalowaliśmy nowy ploter map, nadajnik AIS, Navtex i stację wiatrową oraz wyremontowaliśmy radar i odbiornik pośredniofalowy. Naprawiliśmy też oba samostery – hydrauliczny i wiatrowy. Kupiliśmy też dwa radionadajniki VHF – stacjonarny i przenośny oraz wybraliśmy satelitarne systemy komunikacyjne i trackingowe.

Panu Bogu świeczkę i diabłu ogarek

Nie zapomnieliśmy też o sobie. Praktycznie zakończyliśmy remont kajut rufowych i mesy – został nam lifting kajuty dziobowej. W odświeżonym kambuzie kończymy budowę lodówki i 200-litrowej zamrażarki. W drodze do nas jest odsalarka Sun Pure Water Makers o wydajności ponad 150 litrów na godzinę. Przebudowaliśmy też system grzania ciepłej wody, która dociera do kambuza i zupełnie nowego kingstona. Musimy jeszcze wyprowadzić ją na pokład.

Mamy też dużą część wyposażenia sportowego. Dzięki Suzuki Motors wyremontowaliśmy nasz motocykl Suzuki DR-Z400S, a Suzuki Marine dostarczyło nam 4-metrowy ponton z 20-konnym silnikiem przyczepnym, który będzie służyć jako awaryjny silnik jachtowy. Sprzęt nurkowy i freedivingowy dostarczył nam Tecline, a kompletne skafandry nurkowe i surfingowe – firma Bare. Deski do surfingu i kitesurfingu trafiły do nas prosto z Wysp Kanaryjskich od Aero Boards. Napęd do paralotni dotarł zaś do nas z Paraelement.

Czy leci z nami pilot?

Choć prace na jachcie trwają już prawie półtora roku, to od pierwszych pomysłów i przygotowań do OSHEE World Expedition minęło więcej niż 5 lat. Choć można to podsumować w ledwie kilku słowach – “opracowaliśmy plan i trasę wyprawy” – faktycznie oznacza to setki godzin poświęconych na lekturze źródeł i dyskusjach nad optymalnymi wariantami podróży.

Trasa ekspedycji "RATrejs. Dookoła świata"

Ogromnej motywacji i wsparcia dostarczyli nam również pozyskani w ostatnich miesiącach patroni honorowi i medialni – w szczególności National Geographic Traveler oraz sponsorzy techniczni. Przed nami niestety jest jeszcze nadal znalezienie sponsora tytułowego. Mamy też swoje nadzieje na współpracę z Travel Channel – wiemy, że do Martyny Wojciechowskiej trafiło wiele zgłoszeń ciekawych projektów, ale mamy nadzieję, że nasz ma nie mniejszy potencjał. Wszystko zapewne wyjaśni się w najbliższych kliku tygodniach.

Przed nami też duża niespodzianka dla wszystkich, którzy zawodowo lub z pasji zajmują się tworzeniem filmów i fotografią. Śledźcie nasz blog w najbliższych dniach szczególnie uważnie. Ale przede wszystkim…

 

Carpe diem, chwytaj dzień. Uczyń los swój niezwykłym!

Może Ci się także spodobać...

Brak komentarzy

Napisz komentarz