Inne Przygotowania

Król chaosu. Tfu… Laosu!

Późną jesienią do załogi OSHEE World Expedition dołączył Michał Grygiel – Viru, Bilu, Cosmo lub nawet Łoś. Samozwańczy król Laosu.

Człowiek głodny świata i doświadczeń

Szukając przygód, odwiedził ponad pięćdziesiąt krajów na pięciu kontynentach, podróżując od autostopu na Islandii po wagon na rudę żelaza w Mauretanii. Podróż lądem do Kambodży zrelacjonował w 2003 roku na gdyńskich Kolosach, ale próżno szukać jego nazwiska na liście prelegentów. Zrobił to bowiem we własnym stylu, czyli przypadkiem – jako punkt programu “niespodzianka”.

Zdobył większą połowę Korony Ziemi – najwyższą górę Ameryki Południowej (argentyńską Aconcagua 6.960 m n.p.m.) i Północnej (Denali czyli uprzedni McKinley na Alasce 6.144 m n.p.m.), Europy (rosyjski Elbrus 5.642 m n.p.m. i Mount Blanc 4.810 m n.p.m. leżący na granicy Francji i Włoch) oraz dach Afryki (Kilimandżaro 5.895 m n.p.m. w Tanzanii). Pozostałe szczyty ma nadzieję zdobyć podczas OSHEE World Expedition. Będzie też naszym przewodnikiem podczas dalszych wypraw lądem i trekkingów górskich.

 

Przepłynął pod żaglami 4.000 mil morskich i “lubi jak buja”. Jest jachtowym sternikiem morskim. Dzięki temu prowadzenie OSHEE nie będzie kryło przed nim żadnych tajemnic.

Lata też na paralotniach i swobodnie spada z wysokości czterech kilometrów. Opuścił w ten sposób samolot prawie 100 razy – nie robiąc sobie przy tym krzywdy. Jeździ też na motorze i nartach, przewraca się na snowboardzie. Nurkuje do 20 metrów, kąpie w morzu do -20 stopni, koncentruje do 20 minut.

Zawsze stara się wprowadzić dobry nastrój. Nie zawsze mu to wychodzi. Ale się stara. I to jest zabawne. Wychodzi z najcięższych opresji, po czym wpada w kolejne. Jak sam mówi o sobie, nie zawsze z nim jest fajnie, ale nigdy nudno. Kiedy coś opowiada, lepiej odsunąć się z zasięgu jego rąk – choćby opisywał wielkość mrówki. Jest wylewny, ale nie wylewa.

Decyzja o uczestnictwie w naszej wyprawie należała do najprostszych w jego życiu. W końcu chciał opłynąć świat od kiedy jako trzynastolatek obejrzał całą Nicole Kidman w Martwej Ciszy – filmie o rejsie przez Pacyfik.

Może Ci się także spodobać...

Brak komentarzy

Napisz komentarz